KOMUNIKAT PRASOWY

Transformacja w kierunku gospodarki niskoemisyjnej w Polsce w perspektywie roku 2030 jest możliwa, ale będzie wymagała wspólnego, skoordynowanego wysiłku, czytamy w nowym raporcie Banku Światowego

24 lutego 2011




WARSZAWA, 24 lutego 2011 roku – Według nowego raportu Banku Światowego zatytułowanego ‚W kierunku gospodarki niskoemisyjnej w Polsce’, który został dzisiaj zaprezentowany w Warszawie, Polska może przekształcić swoją gospodarkę w gospodarkę niskoemisyjną z takim samym powodzeniem, z jakim przekształciła gospodarkę centralnie planowaną w wolnorynkową na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, choć nie będzie to łatwe zadanie.

Prezentowany materiał jest kolejnym z serii raportów Banku Światowego dotyczących niskoemisyjnego wzrostu gospodarczego. Polska nie należy do największych emitentów gazów cieplarnianych w skali globalnej; jej udział w światowej emisji jest na poziomie zaledwie jednego procenta. Wielkość emisji w przeliczeniu na jednego na mieszkańca w Polsce, wynosząca dziesięć ton, jest teraz na poziomie średniej dla krajów UE, co jest konsekwencją gwałtownego spadku wielkości emisji gazów cieplarnianych podczas transformacji polskiej gospodarki w latach 90-tych. Jednak biorąc pod uwagę niższy poziom dochodów na jednego mieszkańca, polską gospodarkę charakteryzuje jeden z najwyższych, relatywnie do wielkości PKB, poziomów emisji w UE. Jak się wydaje, w ciągu kilku najbliższych dekad Polska będzie musiła stawić czoła trudnemu wyzwaniu: osiągnać unijny poziom dochodów jednocześnie zmniejszając uzależnienie polskiej gospodarki od dużych krajowych zasobów węgla wykorzystywanych dla potrzeb wytwarzania energii.

Źródłem wyzwań dla Polski będzie kolejne międzynarodowe porozumienie w sprawie zmian klimatu, które w przyszłości powinno zastąpić Protokół z Kioto oraz, w bliższej perspektywie, polityka UE w zakresie energetyki i zmian klimatu. W ramach unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego ‚3x20’ polskie sektory energochłonne, objęte unijnym systemem handlu emisjami (ETS), powinny przyczynić się do osiągnięcia celu w postaci 21-procentowej redukcji emisji na poziomie całej Unii (w porównaniu do 2005 roku), natomiast emisje w pozostałych sektorach w Polsce mogą wzrosnąć do 2020 roku nie więcej niż o 14 procent.

„Celowo używamy terminu ‚transformacja’, aby podkreślić wszechstronny, wielosektorowy, długotrwały i złożony charakter całego procesu”, powiedziała Erika Jorgensen, doradca ekonomiczny Banku Światowego w regionie Europy i Azji Środkowej, główna autorka raportu. „Mimo wszystko uważamy, że proces ten powinien się okazać znacznie łatwiejszy od transformacji od gospodarki centralnie planowanej do gospodarki wolnorynkowej, której Polska doświadczyła na początku lat 90-tych ubiegłego wieku.”

Erika Jorgensen dodała: „Oczywiście musimy pamiętać o punkcie wyjścia: Polska znajduje się w wyjątkowej sytuacji w skali europejskiej, a nawet światowej, jeżeli chodzi o strukturę źródeł wytwarzania energii elektrycznej – mamy do czynienia z dominacją węgla, występującego w bogatych krajowych złożach, ktory stanowi ponad 90 procent całości wytwarzania energii elektrycznej. W związku z tym można powiedzieć, że z jednej strony punkt wyjścia do transformacji w kierunku gospodarki niskoemisyjnej jest niekorzystny, ale z drugiej strony pakiet dostępnych metod redukcji emisji jest dość szeroki ― na poziomie sektorowym zidentyfikowano około 120 możliwosci redukcji emisji, w Polsce, od lądowych elektrowni wiatrowych i biogazowni, do poprawy efektywności energetycznej nowych budynków mieszkalnych czy termoizolacji istniejących budynków komercyjnych. Te mozliwości technologiczne mają charakter ponadsektorowy w gospodarce – elektroenergetyka niewątpliwie odgrywa główną rolę, lecz transport, przemysł i konsumpcja energii przez odbiorców końcowych także stanowią część kompleksowego rozwiązania.”

Zgodnie z wynikami zastosowanych modeli ekonomicznych w raporcie ‚W kierunku gospodarki niskoemisyjnej w Polsce’, jeżeli Polska nie podjęłaby żadnych działań (‘scenariusz bazowy’), ogólny poziom emisji gazów cieplarnianych w 2020 roku byłby w przybliżeniu 20 procent wyższy od zanotowanego w roku 2005, natomiast w roku 2030 o 30 do 40 procent wyższy w porównaniu do roku 2005.

Główne wnioski płynące z raportu są następujące:

  • Do roku 2030, wykorzystując istniejące obecnie technologie, Polska może ograniczyć wielkość emisji gazów cieplarnianych prawie o jedną trzecią, przy średnim koszcie redukcji wynoszącym 10-15 euro za jedną tonę niewygenerowanych emisji dwutlenku węgla.
  • Koszty dla gospodarki osiągną najwyższy poziom w 2020 roku, ale jeszcze przed rokiem 2030 zmiana charakteru gospodarki na niskoemisyjny przyczyni się do przyspieszenia wzrostu gospodarczego. Per saldo, analizowana redukcja emisji będzie miała ujemny wpływ na PKB, wynoszący średnio jeden procent rocznie do roku 2030 w porównaniu do sytuacji, w której nie podejmuje się żadnych działań na rzecz ograniczenia redukcji emisji (‚scenariusz bazowy’).
  • Koszt dla gospodarki, szczególnie dla produkcji i zatrudnienia, wynikający z redukcji emisji w Polsce wymaganej do roku 2020 w ramach regulacji UE, jest wyższy niż średnia w krajach członkowskich UE; a do jego wzrostu przyczyniają się restrykcje w handlu uprawnieniami do emisji między sektorami.
  • Sektor energetyczny jest obecnie źródłem prawie połowy wielkości emisji w Polsce; jednak to sektor transportu – odnotowujący gwałtowny wzrost emisji i wymagający również zmian behawioralnych, a nie tylko wykorzystania nowych technologii – może się okazać źródłem trudniejszych wyzwań w polityce gospodarczej.

Przejście na niskoemisyjne źródła energii, poprawa efektywności energetycznej na poziomie odbiorców końcowych, oraz polityka transportowa będą kluczowymi filarami niskoemisyjnej strategii gospodarczej w Polsce. Sektor energetyczny, stanowiący obecnie główne źródło emisji, z pewnością należy do obszarów priorytetowych, jednak wysokie koszty inwestycji w tym sektorze będą wymagały mobilizacji źródeł finansowania, a długi okres realizacji inwestycji oznacza, że struktura produkcji w tym sektorze będzie się zmieniała powoli. 

Wybor technologii czy nowych inwestycji zależeć będzie nie tylko od oczekiwanych nakładów kapitałowych, oszczędności operacyjnych i potencjału redukcji emisji, ale także od kwestii bezpieczeństwa energetycznego, krajowych źródeł zaopatrzenia oraz szeregu innych kwestii. Możliwości poprawy efektywności energetycznej, wiążące się z niższymi nakładami inwestycyjnymi i szybszym zwrotem poniesionych nakładów, dają szansę na redukcję emisji stosunkowo niewielkim kosztem , wiec stwarzają szanse na rozdzielenie wzrostu gospodarczego i wielkości emisji, co stanowi istotę gospodarki o charakterze niskoemisyjnym.

Ograniczenie wielkości emisji w stopniu zapewniającym realizacje celów wyznaczonych przez UE może się okazać najtrudniejsze w sektorze transportu, w którym wiele rozwiązań natury technologicznej zostało już wdrożone, co oznacza konieczność zmian zachowań społecznych – takich jak na przykład przekonanie obywateli do tego, aby zechcieli się przesiąść z własnych samochodów do środków transportu publicznego lub wybrali transport niezmotorozowany–realizacja tych celów jest znacznie bardziej skomplikowana.

Obecna i prognozowana struktura źródeł wytwarzania energii elektrycznej w Polsce, w 2020 i 2030 roku

Uwagi: ROCA – model Regional Options of Carbon Abatement; MEMO – model Macroeconomic Mitigation Options.

Przejście do gospodarki niskoemisyjnej w Polsce w perspektywie roku 2030, chociaż nie pozbawione kosztów i trudności, wydaje się być możliwe do udźwignięcia. Jednakże pełne wykorzystanie pakietu technicznie możliwych i ekonomicznie uzasadnionych metod redukcji emisji wymaga skoordynowanych i odpowiednio wcześnie podjętych działań ze strony rządu. Przy ambitnym podejściu, Polska może się podjąć ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o około jedną trzecią do 2030 roku (w odniesieniu do roku 1990), przy nieznacznym obniżeniu poziomu dochodów i zatrudnienia. 

Analogicznie, spełnienie przez Polskę unijnych celów na rok 2020 wydaje się osiagalne, generalnie rzecz biorąc, przy akceptowalnych kosztach, choć będzie prawdopodobnie trudniejsze dla sektorów mniej energochłonnych, takich jak transport, niż dla sektorów objętych unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji.

Jak powiedziała Erika Jorgensen: „Już teraz jesteśmy świadkami pozytywnych trendów –takich jak chociażby poprawa efektywności energetycznej – ale Polska ma przed sobą jeszcze długą drogę do osiągnięcia średnich poziomów unijnych, a długofalowe strategie redukcji emisji są w przygotowaniu. Mamy nadzieję, że nasza praca w pewnym stopniu przyczyni się do powodzenia tych wysiłków. Polska przeszła już pomyślnie przez jedną transformację gospodarczą, której efektem jest silna i elastyczna gospodarka. Ta kolejna transformacja – wejście na ścieżkę niskoemisyjnej gospodarki – będzie co prawda wymagać zmian w stylu życia i zmian priorytetów w najbliższych 20 latach, lecz może okazać się łatwiejsza.”

Kontakty medialne
W Warszawie
Anna Kowalczyk
tel : +48 605 282 998
akowalczyk@worldbank.org
W Waszyngtonie
Kristyn Schrader
tel : +1-202-458-2736
kschrader@worldbank.org


KOMUNIKAT PRASOWY NR:
2011/341/ECA

Api
Api