OPINIA

Lokalne reformy usprawnią Polskę

19 pazdziernika 2015


Madalina Papahagi, Marina Wes Rzeczpospolita

Gdyby to, co najlepsze w każdym z miast, zebrać w jedno, Polska przeskoczyłaby w światowym rankingu „Doing business" o osiem miejsc, wyprzedzając Francję i Holandię.

Poznań i Gdańsk wyróżniają się w rankingu „Doing Business w Polsce 2015" jako miasta, w których stosunkowo łatwo można rozpocząć działalność gospodarczą, lecz pod względem łatwości uzyskania pozwolenia na budowę plasują się bliżej końca rankingu. Jak to poprawić?

W tym roku po raz pierwszy Bank Światowy uszeregował wszystkie 18 siedzib województw w Polsce według łatwości prowadzenia działalności gospodarczej. Niektóre wyniki są zaskakujące. Żadne miasto nie wybija się jednocześnie we wszystkich badanych obszarach, a kilka mniejszych ośrodków reprezentuje światowy poziom w jednej lub dwóch kategoriach.

To dobra okazja, aby uczyć się od siebie nawzajem – taki był zresztą zamysł Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju oraz Banku Gospodarstwa Krajowego na etapie zamawiania tego raportu.

Chcąc osiągnąć zakładane cele w zakresie konkurencyjności i wzrostu, kraj musi tworzyć warunki sprzyjające rozwojowi sektora prywatnego. Programy i działania rządu mogą zarówno stymulować, jak i hamować aktywność sektora prywatnego. Tam, gdzie ustawy i przepisy są jasne, zrozumiałe i konsekwentnie egzekwowane, przedsiębiorcy nie boją się robić interesów. Tam, gdzie przepisy są proste, ale skuteczne, przedsiębiorcy są mniej obciążeni biurokracją i mają więcej czasu na produktywne działania. Ograniczenie biurokracji jest dla Polski ważne również z powodu dużej utrzymującej się różnicy w poziomie produktywności w stosunku do przodujących krajów OECD.

Przepisy centralne, wykonanie – lokalne

W tegorocznym raporcie wzięto pod uwagę cztery obszary powiązane z kolejnymi etapami działalności przedsiębiorstwa, czyli: rejestrowanie spółki, uzyskiwanie pozwoleń na budowę, rejestrowanie przeniesienia własności nieruchomości, egzekwowanie umów. Chociaż przepisy regulujące te obszary są w większości stanowione na szczeblu krajowym, ich zastosowanie w praktyce różni się w zależności od lokalizacji.

W konsekwencji polski przedsiębiorca natknie się na różne przeszkody regulacyjne w zależności od tego, gdzie założy spółkę. Jak wynika z raportu, w Poznaniu łatwiej jest zarejestrować spółkę, w Bydgoszczy uzyskać pozwolenie na budowę, w Białymstoku zarejestrować przeniesienie własności nieruchomości, a w Olsztynie rozstrzygnąć spór gospodarczy.

Warszawa nie zajęła pierwszego miejsca w żadnym z obszarów, ale w niektórych znalazła się w czołówce. Na przykład urzędnicy sądowi w Warszawie rozpatrują znacznie więcej wniosków o rejestrację spółki niż w którymkolwiek z pozostałych miast, a jednak w dwóch warszawskich wydziałach sądowych KRS czas oczekiwania na rejestrację jest zdecydowanie krótszy od średniej krajowej. Jednym z powodów wysokiej wydajności może być elastyczny harmonogram pracy, który pozwala referendarzom reagować na zmiany w ilości składanych wniosków.

Gdzie leży klucz do poprawy? Dwa słowa: konkurencja i współpraca. Władze samorządowe i urzędy miast mogą się dowiedzieć z raportu, jak plasują się na tle reszty kraju i świata, poznać praktyki stosowane przez prymusów i podjąć kroki na rzecz poprawy swojej konkurencyjności.

Jednolite ramy prawne obowiązujące w całym kraju ułatwiają wdrażanie dobrych praktyk. Nawet drobne usprawnienia o charakterze administracyjnym mogą wiele zmienić z perspektywy małych firm, które nie mają dostępu do zasobów ani kompetencji mobilizowanych w zetknięciu z biurokratycznymi zatorami przez większych graczy, którzy w ten sposób są w stanie uzyskać szybszą i lepszą obsługę. To ważne dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, które odgrywają pierwszoplanową rolę w lokalnym rozwoju gospodarczym.

Nie tylko prymusi

Lokalne reformy nie tylko poprawiają pozycję jednego miasta względem drugiego, ale mogą też wpłynąć na pozycję Polski w globalnym rankingu. W zeszłorocznym rankingu „Doing Business" Polska znalazła się na 32. miejscu wśród 189 krajów świata. Gdyby to, co najlepsze w każdym z polskich miast, zebrać w jedno, Polska zajęłaby w światowym rankingu 24. pozycję, o osiem miejsc wyżej niż obecnie, wyprzedzając Francję i Holandię. Pewien przedsiębiorca z Warszawy podczas dyskusji na temat raportu tak to ujął: „Teraz mamy nasze własne cele. Nie musimy wyważać otwartych drzwi, tylko uczyć się od siebie nawzajem".

Źródłem inspiracji są nie tylko prymusi, ale również ośrodki stojące przed wieloma wyzwaniami. Urzędom w Łodzi i Wrocławiu potrzeba niewiele ponad miesiąc, aby wystawić pozwolenie na budowę. Tyle samo czeka się w mniejszych ośrodkach, takich jak Olsztyn czy Gorzów Wielkopolski, gdzie napływ wniosków jest pięciokrotnie mniejszy. Wniosek: nawet przy wysokim zapotrzebowaniu na usługi dla biznesu można działać sprawnie.

Rejestracja przeniesienia własności nieruchomości w księdze wieczystej zajmuje od 10 dni w sądzie w Białymstoku do 40 dni we Wrocławiu — co właściwie nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę liczbę rozpatrywanych spraw w każdym z ośrodków. Jednak lepszy wynik Białegostoku wynika też z optymalizacji dostępnych zasobów, czyli w tym przypadku z wdrożenia elektronicznego systemu do zarządzania przepływem spraw.

Raport może być punktem wyjścia do dialogu między decydentami na szczeblu krajowym i lokalnym, bez którego nie da się skutecznie wdrożyć zmian prawnych na terenie całego kraju. Dobrym przykładem są wielokrotne nowelizacje ustawy – Prawo budowlane. Brak konsekwencji w rozpowszechnianiu informacji o zmianach wywołał zamieszanie i doprowadził do rozbieżności w stosowaniu prawa w poszczególnych miastach. Cytując urzędnika miejskiego z Olsztyna: „Rozporządzenie jest skomplikowane i otwiera pole do interpretacji. Firmy budowlane chodziły od jednego urzędnika do drugiego w poszukiwaniu osoby, która łagodniej zinterpretuje obowiązujące przepisy. Musieliśmy opracować ponad 20 szczegółowych dokumentów z wytycznymi zanim doprowadziliśmy do tego, że w mieście prawo było interpretowane w taki sam sposób".

Chcąc mieć pewność, że zmiany zostały zrozumiane i wdrożone w praktyce, musimy zadbać o to, aby prawo było spójne, wszyscy interesariusze (urzędy, przedsiębiorstwa, środowiska prawnicze, opinia publiczna) właściwie informowani, a przepisy zostały opatrzone wytycznymi wyznaczającymi ramy interpretacji.

Wnioski wynikające z raportu mogą być dla decydentów impulsem do usunięcia wielu przeszkód na drodze do poprawy klimatu inwestycyjnego w Polsce. Warto podjąć to wyzwanie i pomóc poszczególnym województwom i miastom dorównać do najlepszych. Zaowocuje to ułatwieniami w prowadzeniu działalności gospodarczej na terenie całego kraju, a szczególne korzyści przyniesie drobnym przedsiębiorstwom.

---

Marina Wes jest reprezentantem Banku Światowego w Polsce, a Madalina Papahagi starszym specjalistą ds. rozwoju sektora prywatnego.


Api
Api