Polska: Ochrona życia i dobytku przed powodzią

19 marca 2014


World Bank Group

Rzeka Odra, położona w Polsce, w ciągu ostatnich 200 lat wystąpiła z brzegów ponad 16 razy, przynosząc śmierć i zniszczenia. Obecnie, przy wsparciu Banku Światowego, realizowany jest projekt, który ma zapobiec powodziom w przyszłości i chronić tysiące domostw – i miliony mieszkańców – w rejonie dorzecza Odry.

Mieszkańcy wsi Nieboczowy w Polsce mówią, że ciężko im zapomnieć o przeżyciach z roku 1997 - fala powodziowa przetoczyła się wtedy przez region; ponad 50 osób zginęło a 700,000 domów uległo zniszczeniu.

„Zawsze zdarzały się tu powodzie i przyzwyczailiśmy się do nich, ale to, co się działo w 1997 r. przekroczyło wszelkie oczekiwania.   Mieszkańcy naszej wsi w końcu odbudowali swój dobytek, ale strach pozostał" mówi sołtys Nieboczów, Krystian Szczotok.

Lęk przed kolejną powodzią można wreszcie uspokoić, mówi Szczotok, dzięki rządowemu projektowi, prowadzonemu w zagrożonym powodziami regionie dorzecza Odry w południowo-zachodniej części Polski.

W ramach Projektu Ochrony Przeciwpowodziowej Dorzecza Odry budowane są obiekty chroniące przed powodzią.

Jeden z nich to suchy polder – zbiornik mający gromadzić niebezpieczny nadmiar wody z pobliskich rzek, przybierających w okresie obfitych deszczów.

„Kiedy pojawi się zagrożenie powodzią, suchy polder wypełni się wodą. Polder ma podwójną funkcję; będzie odprowadzać nadmiar wody podczas przyboru Odry i zapobiegnie jej zlewaniu z Nysą Kłodzką” – wyjaśnia Augustyn Bombala, nadzorujący budowę. 


" Zawsze zdarzały się tu powodzie i przyzwyczailiśmy się do nich, ale to, co się działo w 1997 r. przekroczyło wszelkie oczekiwania. Mieszkańcy naszej wsi w końcu odbudowali swój dobytek, ale strach pozostał "

Krystian Szczotok

Sołtys Nieboczów

Projekt wspierany przez Bank Światowy oprócz zbiornika obejmuje również wzmocnienie wałów i grobli w dorzeczy Odry, oraz przebudowę koryt rzek.

Nowe domy i osiedla budowane są na koszt rządu na terenach bezpiecznych od powodzi.

„Udało nam się pogodzić interes państwa, które poprzez budowę suchego polderu chce chronić 2.5 mln ludzi, z interesem mieszkańców wsi, którzy zostaną przeniesieni do nowej lokalizacji", mówi Czeslaw Burek, przedstawiciel władz samorządowych.  Aby umożliwić budowę zbiornika przeciwpowodziowego w pobliżu Raciborza trzeba było przesiedlić na tereny wolne od zagrożenia powodziowego ogółem 202 gospodarstwa domowe (około 689 osób) ze wsi Nieboczowy i Ligota Tworkowska, zgodnie z polityka BŚ dotyczącą przesiedleń.

Kiedy projekt ochrony przeciwpowodziowej zostanie zakończony w 2017 r., zapewni trwałe bezpieczeństwo milionom mieszkańców regionu dorzecza Odry i ich dobytkowi, dzięki środkom ochrony przeciwpowodziowej o łącznej wartości 505 mln euro.

Marena Mrok-Utulak, nauczycielka szkoły podstawowej i matka, wspomina powódź z 1997 roku i chaos, jaki wywołała w jej rodzinnym Raciborzu, mieście położonym w dorzeczu Odry.

„Mieszkaliśmy w rejonie najmocniej dotkniętym klęską.   Byłam w ciąży, a musieliśmy uciekać z domu.   Dobrzy ludzie pomogli nam i nakarmili, ale od tamtej pory już zawsze byliśmy czujni, mieliśmy stale spakowane walizki”, mówi.

Zdaniem Mareny Mrok-Utulak, realizowany w regionie projekt ochrony przeciwpowodziowej oznacza, że jej rodzina i inni mieszkańcy Raciborza mogą teraz spać spokojnie, wolni od lęku przed powodzią, który nękał ich w przeszłości.


" Udało nam się pogodzić interes państwa, które poprzez budowę suchego polderu chce chronić 2.5 mln ludzi, z interesem mieszkańców wsi, którzy zostaną przeniesieni do nowej lokalizacji "

Czeslaw Burek

Przedstawiciel władz samorządowych



MAPA PROJEKTU